Byłam w trakcie pisania innego postu, ale ktoś natchnął mnie na inny temat. Tego pragnę zadedykować pewnej miłej istocie, której imię zaczyna się na "E", a także wszystkim, którzy też mają pewną słodką tajemnicę w swoich myślach i w swoim sercu. Jednak jest druga strona medalu: mam nadzieję, że nikogo ze znajomych nie urażę tym postem, bo nie to jest jego celem. A zatem ... dawno dawno temu, za paroma ulicami, za paroma kilometrami mieszkał książę......
środa, 9 września 2015
środa, 15 kwietnia 2015
Brak słów....
Nazwa dzisiejszego posta będzie mieć prawdopodobnie wielorakie znaczenie. Po pierwsze "brak słów" odnosić się do tego, że nie wiem jak nazwać tego posta, a po drugie do kilku sytuacji, o których będzie mowa w tekście. Przede wszystkim pragnę zaznaczyć, że posty pisane są od serca, nie są redagowane itp. itd. Wyobraźcie sobie i poczujcie mój spontan.... Na koniec wstępu przepraszam za tak dużą przerwę, ale dużo się działo...
Zatem zapraszam...
poniedziałek, 20 października 2014
Gierki nie w kierki
W dzisiejszym poście, bo bardo długiej przerwie, postanowiłam przeskoczyć do pewnego momentu w moim życiu. Do krótkich epizodów, historyjek będę jeszcze wracała, coś w formie retrospekcji. Zacznę jednak od tego, że ostatnio się zakochałam, zupełnie bez pamięci, trafiło mnie jak nigdy, ale w końcu się należało, imię na trzy litery, magiczne trzy litery, których mogę słuchać codziennie, po sto razy dziennie ....
wtorek, 22 lipca 2014
Weselny Rozbójnik
Miał być post całkowicie o czymś innym, ale w ostatniej chwili zmieniłam decyzje i napisałam nowy, aby wrzucić go właśnie teraz. Nie ma tutaj żadnej logiki, że po nim nastąpi kulminacja splotu sytuacji, że wszystko się wyjaśni. Nie, nie. Po prostu przypomniała mi się ta sytuacja i postanowiłam ją opisać póki jeszcze wszystko pamiętam :)
Jednak przede wszystkim pragnę powitać wszystkich na nowo i przeprosić za tak długą ciszę ....
niedziela, 6 kwietnia 2014
Clown zakochany clown i słodkie zauroczenie
czwartek, 3 kwietnia 2014
Magia dużego rozmiaru ...
środa, 2 kwietnia 2014
Nauka bzykania
Myślę, że z tym bzykaniem okaże się, że niejeden ma dylemat. Prawda jest taka, ze każdy lubi sobie pobzykać i tak jak w haśle na rysunku "Nie ma życia bez bzykania". Człowiek jak czasami sobie pobzyka to po pierwsze, aż mu lżej, a po drugie więcej się chce i może. Lepiej ... jak sobie człowiek konkretnie bzyknie to świat wydaje się piękniejszy. Ale jak się kończy jeden związek i trzeba zacząć nowy, to niestety przychodzi nam się na nowo uczyć bzykać ....
wtorek, 1 kwietnia 2014
Ex zdobywa szczyt ...
Ex był człowiekiem niezwykle ambitnym, a jego ambicja przeradzała się w chorą rywalizację. Rywalizację o wszystko, czasami o coś zupełnie bezsensownego. Muszę jednak przyznać, że był dobry w tym co robił w pracy. Realizował się, co pozostawiam faktem bezspornym. Dawał z siebie duszę, serce, a z czasem nawet ciało. Dawał z siebie więcej niż mógł sam, a jak już nie mógł dać to i tak wspinał się na szczyty. I tak osiągnął pewien szczyt, w którym miałam swój duży udział ....
poniedziałek, 31 marca 2014
Robaczanej imprezy skutki.
Na czym polegała impreza z robakami, to już wiecie. Czym były tajemnicze robaki też już jest wiadome. Że poszłam po całkowicie pijanego ex dowiedzieliście się w tym samym poście co robaki. Ale nie wiecie jeszcze co się wydarzyło na drodze powrotnej z imprezy oraz dzień po ....
środa, 26 marca 2014
Ex ekspertem ds. zoologi
Mojemu ex zawsze mówiłam, że jest niezwykle wpływowym człowiekiem: wszyscy mieli na niego wpływ tylko nie ja :). Największy wpływ miał kolega z pracy, którego nie trawiłam, a on nie trawił mnie. Ex to był taki człowiek, który chłonął każdą głupotę, każdy tandetny szpan. Powtarzał jak głupia papuga (nie obrażając papugi). Rosło wtedy jego poczucie własnej wartości. No cóż każdy potrzebuje się czymś dowartościować, on akurat nikłą światową wiedz. Postaram się to zobrazować na konkretnym przykładzie ....






