czwartek, 3 kwietnia 2014

Magia dużego rozmiaru ...

Rozmiar ma znaczenie, to każdy z nas wie. Ale liczy się również jakość, że nie wspomnę o ilości. A w moim małżeństwie z Ex z tą ilością bywało różnie, a jaka była jakość to stali czytelnicy wiedzą. Tym, którzy są tutaj nowi powiem krótko: byle jaka. No ale jaka by ta jakość nie była, zawsze była i to się liczyło. Ponieważ Ex coraz częściej bywał zmęczony i bolała go głowa, postanowiłam go czymś skusić ....
W pewnym okresie mojego życia pracowałam na lokalnym bazarku. Z perspektywy czasu wiem, że poznałam tam najbardziej zakręcony ludzi. Jedną z tych osób była moja pani G. Zarażający śmiech, świetne podejście do życia, no i było w końcu z kim pogadać na temat książek. Pani G. handlowała na bazarku głównie stanikami, skarpetkami i majtkami, a także rajstopkami dziewczęcymi. Zawsze starała się zaspokoić potrzeby klienta, a tych potrzeb był zawsze dużo i przeróżnych, różniastych np. jak przywiozła z hurtowni białe rajstopki, to zaczęli pytać o kolorowe. A jak przywiozła kolorowe, to zaczęli pytać, czy ma we wzorki. Jak już przywiozła białe, kolorowe i we wzroki to zaczęli pytać, czy nie ma podkolanówek. I tak od towaru do towaru, pani G. zaczęła handlować damskimi majtkami, niezwykle praktycznymi, przewiewnymi, ale przede wszystkim sexy, sexy, sexy, sexy i jeszcze raz sexy.

Jak tylko owe majtki pojawiły się na rynku, poszły jak woda. Pani G. przywiozła ich więcej. Znowu klientela wykupiła wszystko. Pojechała ponownie do hurtowni. Zainteresowana zbytem tego towaru, i ja postanowiłam im się bliżej przyjrzeć.

Stoję, oglądam, przyglądam się, naciągam gumkę, przeglądam kolory i wzory tych majtek. No faktycznie. Całkiem niezłe. Zaczęłam rozumieć dlaczego są tak rozchwytywane - były niezwykle praktycznie i nie uciskały wałeczków. 

Postanowiłam je zakupić. A nóż widelec, ex się skusi i coś będzie ..... raz się żyje :)  No powiedzcie szczerze, który facet by się nie skusił na takie majtoszki ?  :)




patrz poniżej ...
 ...
...
...
...
...
...



Odpowiedź jest prost: No jasne, że żaden !

Ale myślę sobie tak. Wydałam już cenne 3 zł za bieliznę, ma być seks to będzie, a jak nie będzie, to nie będę zaskoczona.

"Nadejszla niepkomna chwila.... " Jest noc. Plazma włączona. Leżmy wykąpani obok siebie. Ja w koszuli. 

Ponieważ nie ma reakcji postanawiam sama zadziałać. 

Staję obok łóżka. Zaczynam ex wprowadzać w temat .

"Wiesz - mówię - postanowiłam dzisiaj wydać parę złotych na to, żeby urozmaicić nasze pożycie. Mam nadzieję, że Ci spodobają, bo długo to wybierałam. Jeszcze czegoś takiego nie widziałeś" 

Ex leży zniecierpliwiony, w trakcie mojej przemowy zainteresował się jedynie ceną. No to teraz czas na otwarcie 

Taaaaaadaaaaaam !!!! - 
krzyknęłam podciągając koszulę do góry 



Ex wpadła w osłupienie. Kto by nie wpadł .... Wielkość jego szoku była wprost proporcjonalna do wielkości majtochów.

Ale co . ..... Dacie wiarę, że poleciał na to. No normalnie się skusił. Majtochy poleciały w dół :)

Ołłłł jeeeee ! Tak to jest to :) Strzał w dziesiątkę. W tym momencie wiedzieliśmy, że to były dobrze wydane 3 złote.
 
Jednak zamiast napawać się 3-minutową przerwą w oglądaniu telewizji, zastanawiałam się cały czas, czy on jest może lubi takie bajery, bo jak tak, to trzeba będzie odwiedzić hurtownię. Kupie tyle majtek, ile się da. W międzyczasie zrobiłam prostą kalkulację

Skoro majtki kosztowały 3 zł i było 3 minuty seksu, to rachunek jest banalny. 1 minuta = 1 zł wartości majtek. A może by tak kupić jakieś majtki za 30 zł, np. takie z cukierkami :)) albo z lateksu, te są chyba jeszcze droższe. Teraz pytanie: czy warto ryzykować, a jak taki zakup nie będzie adekwatny do długości trwania. No nic, pozostanę przy majtochach, sprawdziły się, nie ma co szaleć.

Zakupiłam jeszcze majtoszki w różowo-zielone kwiatki, ale nie były dobrym trafem. Taka sytuacja nigdy później już nie miała miejsca .... ale warto było zaryzykować :)))

Suma sumarum: Jak widzicie, rozmiar ma znaczenie w każdej sferze :) 

0 komentarze:

Prześlij komentarz